Napadli na sklep z policjantami
Szczyt głupoty?
Napad po bożemu.
Czarnoskóry Gregory Smith, napadł w miniony poniedziałek na sklep w stanie Indianapolis w USA. Kiedy wszedł do sklepu wyciągnął broń i zaczął się zbliżać w stronę jedynej kasjerki. Przerażona sprzedawczyni rozpłakała się, po czym rozpoczęła modlitwę. Co zrobił złodziej? Postanowił uspokoić kobietę, najpierw ją przytulając, po czym modląc się razem z nią.
Na filmie z monitoringu, widać jak mężczyzna wyciąga naboje z broni - chciał w ten sposób udowodnić, że ma "pokojowe" zamiary, oraz sugeruje kasjerce ukrycie się w toalecie z tyłu sklepu - gdzie poczuje się bezpieczniej. Przed wybiegnięciem ze sklepu, wziął ze sobą 20 dolarów z kasy oraz telefon komórkowy kasjerki.
Policjanci którzy zajmują się sprawą, przyznają, że nie spotkali się z taką sytuacją od początku pracy w policji. Pracuje jako policjant od wielu lat, ale nigdy nie widziałem, żeby złodziej pocieszał i przytulał swoją ofiarę - mówi jeden z funkcjonariuszy.
Po tym jak w telewizji zaczęto emitować film z napadu, Gregory Smith dzień po napadzie - we wtorek, zgłosił się sam na policje. Zostanie oskarżony o rozbój i nielegalne posiadanie broni. Rozprawa najprawdopodobniej będzie miała okazję się odbyć jeszcze w tym tygodniu.
za: wp.pl
Spodoba się ten wpis innym?
Zalogowani: Nie ma zalogowanych użytkowników na stronie.
Znudziła wam się piłka nożna? Spróbujcie tego!