![]()
Pewnie byśmy o tej historii nie wspominali, ale dotąd każdy w redakcji na słowo samoukrzyżowanie pewnie krzyknął by: niemożliwe. Jak pokazuje przypadek z trzeciego maja pewnego 58-letniego mężczyzny z Korei Południowej, zabieg ten jest całkiem możliwy.
Otóż mężczyzna przyodziany w samą bieliznę i coś na kształt korony cierniowej, najpierw przybił swoje nogi i ręce do krzyża. Z opinii biegłych wynika, że śmierć nastąpiła na skutek uduszenia. Niestety informacja prasowa nie wspomina jak do tego doszło, ale domyślamy się, że krzyż z mężczyzną mógł zawisnąć w powietrzu. Dodatkowo, doszło do krwawienia z rany żołądka.
Koreańska policja planuje zamknąć śledztwo, i zakończyć sprawę uznając zdarzenie za samobójstwo. W nieczynnym kamieniołomie w Mungyeong znaleziono tylko DNA 58-latka. Oprócz tego mężczyzna przed samobójstwem zamknął swoje konto bankowe oraz zerwał umowę z operatorem telefonicznym. Ze znalezionych dokumentów wynika, że drewno z którego powstał krzyż zakupił mężczyzna sam.
Z symulacji Koreańskiej policji na podstawie notatek mężczyzny znalezionych nieopodal kamieniołomu wynika, że samoukrzyżowania można dokonać w pojedynkę.