![]()
Pewnej styczniowej nocy, w jednym z biur na Manhattanie 27-letnia asystentka Jessica Franqui spokojnie kończyła swoją pracę gdy do biura wszedł pijany finansista Marcus Bolton. Mężczyzna postanowił zatańczyć z nią tango. Dzisiaj jest pozwany o 20 mln dolarów.
Co się stało? Otóż z relacji kobiety wynika, że 45-letni pracownik biura podszedł do niej i usiłował z nią zatańczyć. Gdy kobieta próbowała się oswobodzić, mężczyzna pościł ją po czym upadła na podłogę. Wtem aby ją na chwilę przytrzymać na ziemi, postanowił stanąć jedną nogą na jej piersi.
- Nie mogę uwierzyć, że stoisz na moim biuście - krzyknęła zszokowana kobieta. Mężczyzna odparł: Wszystko jest porządku. Twoje piersi są duże i pewnie nawet nie czujesz bólu.
Już niedługo ból może odczuć 45-letni Bolton, jeżeli sąd postanowi przyznać kobiecie odszkodowanie.
Markus Bolton jest ojcem dwójki dzieci. Po zajściu jego pracodawca nie ma nic przeciwko aby mężczyzna mógł wrócić do pracy.
Jessica Franqui