![]()
Francuska policja zamknęła kilka plaż nad Kanałem La Manche. Oczywiście nie bez powodu. Powód był, i to bardzo ciekawy - spodziewano się, że z jednego z okolicznych ogrodów uciekł krokodyl. Jak się jednak okazało, była to nieprawda.
Alarm wszczęto po tym, jak w portowym miasteczku Boulogne-sur-Mer zauważono niepokojący podłużny kształt przypominający krokodyla, który przemieszczał się pomiędzy łódkami. Profilaktycznie, władze podjęły decyzję, by zamknąć wszystkie okoliczne plaże. W międzyczasie lokalne ogrody zoologiczne sprawdzały, czy nie uciekł im żaden krokodyl.
Jak się później okazało, wszystkie krokodyle były na swoim miejscu. Straż przybrzeżna poinformowała, że przyczyną podniesienia alarmu była zwyczajna kłoda dryfująca po wodzie.