![]()
Palenie jest złe i bez wątpienia nawet palacze o tym wiedzą. A co powiecie na sytuację, w której dwuletnie dziecko co jakiś czas poprawia swoje samopoczucie kilkoma sztachami papierosa? A gdy rodzice próbują mu tego zabronić wścieka się i buntuje. Niemożliwe? Witamy w Indonezji...
Chłopczyk nazywa się Aldi Rizal, pochodzi z niewielkiej wsi na Sumatrze w Indonezji. Gdy w maju tego roku jego pierwsze zdjęcia zostały umieszczone w Internecie palił średnio 40 papierosów dziennie.
- Cóż, nie chce dawać mu papierosów ale co ja mam zrobić? Jestem bezradna. - odpowiedziała Diana, matka chłopca jednemu z reporterów w okolicach maja. Wtedy właśnie kobieta zadecydowała aby poszukać pomocy dla swojego syna.
Psycholog Seto Mulyadi odpowiedział na żądanie o pomoc matce chłopca, i postanowił pomóc młodemu palaczowi. Zabrał go do własnego domu aby Aldi odciął się chociaż na moment od swojego ówczesnego otoczenia. Po czym przez prawie dwa miesiące poddawał go kuracji odwykowej.
Dzisiaj jak możemy się dowiedzieć, chłopczyk już nie sięga po papierosy. Najprawdopodobniej przez kilka najbliższych lat nie będzie palił.
Mulyadi powiedział reporterom, że Aldi popadł w nałóg, ponieważ w jego rodzinnej wiosce rybackiej palą praktycznie wszyscy mężczyźni. Dopiero gdy chłopczyk znalazł się w innym środowisku, oraz odnalazł inne sposoby na zajęcie czasu przestał domagać się o papierosy.
Dociekliwi reporterzy przepytali niektórych krewnych Aldiego, i z tego co się dowiedzieli, pierwszego papierosa chłopczyk dostał od swojego ojca gdy miał zaledwie pół roku!
