![]()
Ludzka głupota nie zna granic - im dłużej jestem redaktorem Rly.pl tym coraz chętniej bym się pod tym podpisał. Dwaj młodzieńcy z miejscowości Helena w stanie Montana, zachciało sobie umilić odrobinę czas i uzbierawszy 20 dolarów postanowili, że kupią sobie za to trochę marihuany. Sęk w tym, że zamiast wysłać SMS-a to ulubionego dilera, wysłali wiadomość policjantowi z lokalnego biura szeryfa.
Niestety 16-letnie "ziomale" nie zauważyli swojego błędu, i gdy otrzymali odpowiedź z informacją o spotkaniu w lokalnej galerii handlowej pośpiesznie się tam wybrali. Rzecz jasna nie pieszo, bo nie wypada. Ojciec jednego z chłopaków w ramach ratowania ich wizerunku, nieświadomy celu, postanowił podwieźć nastolatków do galerii.
Galeria handlowa, w cywilnym stroju stoi mężczyzna który miał sprzedać młodzieńcom towar. Ziomale podchodzą, zagadują i naglę funkcjonariusz Leo Duton podszywający się pod dilera wyciąga odznakę. - Gdy wyciągnąłem odznakę policyjną jeden z chłopców zasłabł i zemdlał - opowiedział reporterom policjant.
Teraz młodzieńcami zajmie się sąd. Piękna historia, co nie?