![]()
Wczoraj około godziny 14, w oddziale banku PKO w Szamotułach doszło do groźnego napadu. Mężczyzna wszedł do placówki, po czym grożąc nożem zażądał od kasjerki pieniędzy. Gdy otrzymał kilka tysięcy złotych zbiegł. Zaalarmowana policja w ciągu godziny odnalazła sprawcę, stał na przystanku autobusowym oddalanym o około 2 km od miejsca rabunku. Gdy policja go legitymowała, przedstawił się jako ksiądz z Białogardu.
Na początku policjanci nie mogli uwierzyć, że sprawcą może być ksiądz. Postanowiono to sprawdzić. Dziś, już wiemy - 39 letni mężczyzna, okazał się być wikarym (kapłan będący pomocnikiem proboszcza) pracującym w parafii w Białogardzie.
Mężczyzna aktualnie jest przesłuchiwane przez prokuratora. Na razie nie wiemy, dlaczego mężczyzna zdecydował się na napad - mówi rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Magdalena Mazur-Prus. Duchownemu grozi 12 lat więzienia za rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia.