Zgwałcił i zabił 97-letnią staruszkę

dodano: 10 Listopad 2010, dodał: pitca , odsłon: 1150, tagi: polska, mężczyzna, sąd, gwałt, 1

Ogólnie rzecz biorąc, o zabójstwach i gwałtach pisać nam się nie zdarza, jednakże to co wydarzyło się w tym przypadku niewątpliwie zasługuje na to, by znaleźć się w tym serwisie. Otóż przed Sądem Okręgowym w Poznaniu rozpoczął się właśnie proces 21-letniego Rafała D. 11 miesięcy po dokonaniu przez niego zbrodni.

Otóż Rafał jest posądzany o to, że zgwałcił i zabił 97-letnią kobietę, mieszkankę Trzcianki. Jakby tego było mało, mężczyzna może spodziewać się wyroku za kradzież z domu kobiety. Zwłoki kobiety znalazła pracownica opieki społecznej, która opiekowała się 97-latką.

To była słaba osoba, z trudem się poruszała i niedowidziała. Nie wychodziła już z domu, ale dobrze sobie radziła. Opiekunka miała z nią bardzo dobry kontakt, podobnie z jej rodziną. Kobieta nie była bogata, nie miała czym przykuć uwagi mordercy– wspominają 97–latkę w Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej w Trzciance.

Rafał D. przyznał się do tego, że popełnił wymienione wyżej czyny. Zapewne nie czuł się samotny na ławie oskarżonych, gdyż trafił tam wraz ze swoim szwagrem - Krzysztofem L., który posądzany jest za włamania do domków letniskowych i kradzież kosiarki z domu kobiety.

Rafał powiedział mi, że jest dom, w którym nikt nie mieszka i żebym z nim poszedł zobaczyć, bo może coś się przyda – mówił Krzysztof L. – Wszystko tam było pootwierane. Chodziłem po pomieszczeniach i w jednym pokoju obaczyłem na łóżku pełno poduszek, a wśród nich siwą głowę...

Przez to, że on tak zrobił i mnie pomówił, już jestem skazany za gwałt – na równi z nim przez ludzi z Trzcianki. Byłem tam, ale jej nawet nie dotknąłem – mówił w środę sądzie Krzysztof L.

Rafał powiedział, że kobieta ta wcześniej dała mu jeść. Ostatnią wizytę u niej argumentował tym, że chciał prosić o pieniądze. Co powiedział o samym gwałcie?

–Siedziała na łóżku i modliła się, trzymając różaniec – powiedział, po czym przyznał, że ją zgwałcił. Dlaczego?

To był pierwszy raz, chciałem zobaczyć, jak to jest – powiedział podczas zeznań Rafał. Zakrył kobiecie twarz poduszką by nie krzyczała, po czym ją udusił. Po tym wszystkim wyszedł z domu z figurką wielkanocnego baranka i kilkoma paczkami kawy. Wieczorem skontaktował się ze szwagrem, by obaj spenetrowali dom kobiety. Krzysztof, jak już wcześniej zostało wspomniane, wyniósł kosiarkę, zaś Rafał D. zabrał ze sobą kilogram żeberek i wątróbkę z dorsza.

Szybka piłka

50%

Co sądzisz o powyższej publikacji?

Jeszcze nikt nie ocenił publikacji, bądź pierwszy!

Nie fajne Fajne!

Ostatnie ciekawe teksty

Komentarze (1)

  • ~opiniolog, dodano: 21 Maj 2011: 0 odpisz #

    i tak jej życia dużo nie zostało...

Captcha.

Pamiętaj, że: publikując swój komentarz podlegasz regulaminowi.

Zobacz także

Ostatnio najpopularniejsze

Losowe z tej kategorii

Online 36 gości, w tym 0 zalogowanych 1845 treści, 3459 komentarzy

Nie ma zalogowanych użytkowników.

Ostatnie dzieje

Aktualizacja: 16 Kwiecień 2012

Ostatnio popularne

Ostatnio dodane