![]()
Trzech nastolatków dryfowało przez 50 dni po Oceanie Spokojnym. Niestety nie zrobili tego z własnej woli. Przyznali się do tego, że do wyprawy w tą niespodziewaną podróż zmusiło ich skończenie się wódki na imprezie.
Chłopcy wyruszyli w swą podróż na początku października. Wyruszyli z Atafu (części terytorium Tokelau, który zarządzany jest przez Nową Zelandię). Gdy wyruszali, na brzegu trwała jeszcze impreza. Niestety impreza skończyła się na długo przed ich powrotem, który nastąpił dopiero po 50 dniach. 14-letni Etueni Nasau przyznał, że on i jego dwóch kolegów po zauważeniu, że skończył się alkohol, postanowiło wypłynąć, by przywieźć wódkę.
Jednakże gdy wyruszali był już późny wieczór. Śmiem także podejrzewać, że zbyt trzeźwi to nie byli. Przez ten zbieg okoliczności nie potrafili obrać właściwego kursu i nagle znaleźli się na otwartym oceanie. Dryfowali tam przez 50 dni do czasu, gdy pod koniec listopada wyłowili ich rybacy. Rodziny bohaterów tej historii opowiadają, że tracili już nadzieję na to, że uda się odnaleźć chłopców. Oczywiście chłopcy wrócili bez wódki.