Uważasz, że szpinak albo kożuch z mleka to najobrzydliwsza rzecz jaką musiałeś włożyć do ust? Co powiesz na hamburgera z krowim mózgiem, bijące żabie serce albo szaszłyk z penisa? Smacznego!
Kanapka z mózgiem#
Niekoniecznie podawany w każdym fast-foodzie ale w kilku regionach świata krowi mózg jest świetnym zamiennikiem dla wołowiny w hamburgerze. Dziwaczny przysmak jest podawany głównie w niektórych częściach kontynentu amerykańskiego. Mózgi są mocno tłuczone tak jak zwykłe kotlety, smażone na głębokim tłuszczu a następnie polewane gorącym sosem i podawane w bułce od hamburgera. W oryginalnej wersji wywodzącej się z Meksyku i Salwadoru mózgi są nadzieniem dla taco i burrito.
Sashimi z żaby#
Na początek warto wytłumaczyć co znaczy sashimi. Jest to sposób serwowania surowych ryb i owoców morza. Kroi się je w kostkę i podaje na talerzu z ryżem, warzywami i przyprawami. W Japonii sztuka przygotowywania sashimi wyewoluwała na niespotykany sposób. W wielu restauracjach w Tokio podaje się jako największy przysmak bijące serce żaby. Szef kuchni na oczach widowni zebranej przy stole rozcina zwierzę i wyciąga wciąż żywe serce by podać je klientowi. To co zostaje po wyjęciu smakołyku jest krojone w plasterki i podawane razem z owocami morza.
Casu Marzu - ser z larwami much#
Zapomnij o serze pleśniowym. Sposób wytwarzania tego smakołyku wydaje się być jeszcze mniej smakowity i bardziej odrażający. Ser Casu Marzu jest siedliskiem larw much, które są do niego specjalnie dodawane w celu szybszej fermentacji sera. Przysmak powinno się jeść z żywymi larwami, co może być trudne ponieważ lubią uciekać z talerza. Obecność martwych larw świadczy o zepsuciu sera i możliwości zatrucia pokarmowego. Casu marzu jest zarejestrowanym włoskim produktem regionalnym w Unii Europejskiej.
Balut#
Rozważałeś kiedyś wegetetarianizm? Być może wycieczka na południe Azji przkona Cię ostatecznie do tego pomysłu. W wielu krajach azjatyckich gotowane jajko z niemal w pełni uformowanym zarodkiem ptaka uważa się za przysmak i przypisuje właściwości afrodyzjaku. Potrawę spożywa się w całości tj. nie ma mowy o odrzucaniu kości, dziobów czy zalążków piór. Najczęściej korzystaj się z jaj kaczych, rzadziej kurzych i innych gatunków. Balut można przygotować bardzo szybko więc stragany sprzedające to danie są częstym widokiem na ulicach azjatyckich miast. Mimo wszystko wolę nasze zachodnie hot-dogi.
Hasma#
Hasma to kolejne szalone azjatyckie danie z żaby. Jest to popularny deser w Chinach. Głównym składnikiem są suszone żabie jajowody podawane w słodkim sosie. Chociaż brzmi obrzydliwie danie pomaga na problemy ze skórą, poprawia funkcjonowanie nerek i płuc.
Penis na patyku#
Na koniec potrawy, które nawet w ich ojczyźnie wydają się być nieco dziwne. W Pekinie powstała restauracja specjalizująca się w przygotowywaniu dań z penisów. Podobno takie przekąski poprawiają potencję u mężczyzn ale kobiety też nie powinny bać włożenia tego przysmaku do ust ponieważ zbawczo działa na skórę. Restauracja przyrządza penisy z jeleni, węży, jaków, koni, fok, psów, baranów i wielu innych zwierząt.