Sztuka komplementu, czyli arabski podrywacz pod lupą

dodano: 15 Listopad 2010 +, dodał: Netholidays , odsłon: 2385, tagi: wakacje w egipcie, arabskie zaloty, 4

Artykuł ten ma na celu ostrzec Was, drogie panie, przed niezwykle powszechnym i niebezpiecznym zjawiskiem „arabskich zalotów”.

Wiadomo nie od dziś, że temat jest na tyle poważny, iż należy go nagłaśniać. Kraje, takie jak Egipt, Pakistan, Tunezja, czy niearabska Turcja, to prawdziwe królestwa podrywaczy, dlatego jeśli zdecydowałyście się wybrać do któregoś z nich, uważnie przeczytajcie niniejszy tekst.

Jak wiadomo, kobiety to romantyczki. Lubią, gdy mężczyźni o nie zabiegają, okazują swoje zainteresowanie, prawią komplementy i obsypują kwiatami. Dlatego tak wiele z nich, pada ofiarą złudnego uroku Arabów.

Zaczyna się niewinnie. Długie spojrzenie, nieśmiały uśmiech – wszystko żeby zwrócić na siebie uwagę. Następnie rozmowa i ogromna ilość komplementów: „Jesteś najpiękniejszą kobietą, jaką spotkałem”, „Masz cudowne oczy”, „Masz wspaniały uśmiech” itd. Mężczyźni arabscy doskonale wiedzą, jakie komplementy prawić i w jaki sposób ich używać, aby wywarły należyty efekt – czyli pragnienie kolejnego spotkania. Skąd posiadają tę wiedzę? Otóż, przykładowo w Egipcie, istnieją szkoły, w których naucza się technik uwodzenia. Po co? Bo skuteczny podryw daje znakomitą szansę na ucieczkę do Europy, zdobycie wizy i rozpoczęcie nowego, lepszego życia.

Niestety uwiedziona kobieta nie ma miejsca wśród tych planów. W krajach arabskich wydawane są nawet specjalne poradniki, w których opisuje się skuteczne techniki podrywu. Tak wyedukowany mężczyzna, jeśli jeszcze dodatkowo jest przystojny i umie korzystać ze swoich atutów – to niewątpliwa zguba dla naiwnej turystki. Złamane serce, czy nieudany romans to, wbrew pozorom, najmniejsze z problemów. Gorzej, jeśli kobieta zakocha się w adoratorze i zdecyduje się go poślubić, a podobnych przypadków jest nie mało. Oczywiście nie generalizujmy – nie wszystkie małżeństwa chrześcijańsko-muzułmańskie są skazane na niepowodzenie. Jednakże wiele spośród historii, to dramatyczne i smutne opowieści o rozczarowaniu, bólu i poniżeniu. Nie jedną możemy przeczytać na forach internetowych, czy blogach poświęconych tematyce arabskiej. Mowa w nich o miłości, która wraz ze ślubem ulatnia się bezpowrotnie, o niemożliwych do zaakceptowania obyczajach (bigamia, status kobiety w krajach arabskich, próba narzucania surowych obyczajów), o porzuceniu przez małżonka, który osiągnąwszy zamierzony cel (wiza, pieniądze) znika bez śladu.

Taki los, bardzo często, spotyka kobiety, które uwierzyły w poetyckie słowa i udawaną miłość Araba. Skrajnymi, choć nierzadkimi, przypadkami były porwania dzieci i próby wymuszania okupu, bądź pozbawianie matek praw rodzicielskich, na mocy prawa arabskiego. Te tragiczne historie, niczym z filmu sensacyjnego, zdarzały się naprawdę, a obezwładniająca niemoc wobec prawa, była zazwyczaj głównym powodem fiaska, w próbach rozwiązania „małżeńskich konfliktów”.

Inność pociąga. Szczególnie jeśli mowa o orientalnej urodzie, odmiennej kulturze, tradycjach. Znajomości „międzykontynentalne” to świetna okazja do zaznajomienia się z ową innością. Jednakże gdy w proces poznania wkrada się uczucie, zamienia się on w ryzyko. Bowiem łączenie inności, to nie tylko „jedność ponad podziałami”, to także akceptacja całego bagażu rytuałów, ortodoksyjnych obyczajów i prawa, z którym nie do końca się zgadzamy. Arabska przygoda może być fascynująca i niezapomniana – będzie taką, jeśli tylko złudzenia nie przysłonią zdrowego rozsądku.

Szybka piłka

70%

Co sądzisz o powyższej publikacji?

Już 4 osoby wyrazily swoje zdanie, teraz Twoja kolej!

Nie fajne Fajne!

Kto ocenił publikację

Już głosowali: {+} Matryk , {+} b4rtaz , {+} Zaz , {+} Leekroo

Ostatnie ciekawe teksty

Komentarze (4)

  • ~Maya, dodano: 15 Listopad 2010: +1 odpisz #

    moja koleżanka właśnie miała koszmarne przejścia z arabskim narzeczonym

  • b4rtaz , dodano: 15 Listopad 2010+: +2 odpisz #

    Kiedyś na forum gazety pojawił się ciekawy wątek* z historią pewnego mężczyzny który z żoną wybrał się do Egiptu. Trzeba uważać Panowie...

    * Wątek niestety został skasowany, ale mirror został.

  • ~kinka, dodano: 15 Listopad 2010: +1 odpisz #

    tak te ich zaloty skad ja to znam... mieszkam juz w Turcji jakis czas nie mozna generalizowac ale tak jak my o nich oni o nas maja bardzo stereotypowe pojecie...

  • ~ala, dodano: 18 Listopad 2010: -2 odpisz #

    hahahaha. ze komus sie chcialo o tym pisac artykul.

Captcha.

Pamiętaj, że: publikując swój komentarz podlegasz regulaminowi.

Zobacz także

Ostatnio najpopularniejsze

Losowe z tej kategorii

Online 16 gości, w tym 0 zalogowanych 1845 treści, 3463 komentarzy

Facebook, Google Feed, Feedburner

Ostatnie dzieje

Aktualizacja: 16 Kwiecień 2012

Ostatnio popularne

Ostatnio dodane