![]()
Marvin Heemeyer - drobny amerykański przedsiębiorca, właściciel małego warsztatu samochodowego niedaleko Granby w stanie Kolorado. Z pozoru zwykły i niepozorny człowiek - wsławił się zrównaniem z ziemią znacznej części swojej miejscowości przy pomocy opancerzonego buldożera. Brzmi to jak scenariusz pokręconego filmu lub gry komputerowej ale to wydarzyło się naprawdę...
Marvin John Heemeyer#
Do miasta sprowadził się w 1994 r. Był znany w mieście, głównie dzięki reklamom swojego warsztatu. Z zawodu był mechanikiem samochodowym, z zamiłowania konstruktorem. Tak jak wspomniałem na początku - Marvin na początku się nie wyróżniał, był spokojnym mieszkańcem małego miasteczka w stanie Kolorado.
Spór z władzami miasta#
W 2001 wdał się w spór z ratuszem dotyczący planów zagospodarowania przestrzeni miejskiej. Władze miasta chciały wybudować fabrykę cementu w taki sposób że jedyna droga dojazdowa do warsztatu Heemeyera zostałaby odcięta. To naturalnie wiązałoby się z zamknięciem prowadzonego przez niego biznesu i spowodowałoby że Marvin nie miałby za co żyć.
Heemeyer bezskutecznie zabiegał o pozostawienie drogi dojazdowej i składał liczne apelacje od decyzji władz miejskich. Niestety pozostały one bez skutku. Heemeyer się nie poddawał - zaproponował stworzenie nowej drogi dojazdowej, jednakże również i ta prośba została odrzucona.
Ostatecznie Marvin postanowił wybudować drogę na własny koszt, kupił buldożer Komatsu D335A, równocześnie składając wniosek o niezbędne pozwolenie na budowę drogi - jednak i ten wniosek został odrzucony przez urzędników miejskich.
Wkrótce później, Heemeyer został odcięty od systemu kanalizacyjnego i ukarany serią mandatów, które otrzymał za różne wykroczenia, wliczając w to ... brak kanalizacji.
Przygotowania#
Tego było już za wiele. Heemeyer poddał się, dzierżawiąc grunt firmie wywożącej śmieci. Miał sześć miesięcy na wyprowadzenie się ze swojej posesji. Jak się później okazało czas ten wykorzystał na przygotowanie swojej piekielnej machiny.
Oczywistym wnioskiem jest że całą akcję musiał planować na długo przedtem. Buldożer został wyposażony w pancerz ze stalowych płyt i betonu, którego grubość dochodziła do 30cm! Pancerz pokrywał pojazd praktycznie w każdym miejscu, aby zapewnić sobie widoczność Heemeyer zainstalował kamery i monitory, które wyświetlały obraz we wszystkich kierunkach. Pojazd wyposażony był także w klimatyzację i inne systemy pozwalające na komfortowe przebywanie wewnątrz przez wiele godzin. W buldożerze zainstalował także dwa karabiny.
Sposób budowy pojazdu wskazywał, że nigdy nie zamierzał opuścić buldożera - sam właz ważył ponad 900 kilogramów i jego ponowne otwarcie było możliwe tylko przy pomocy dźwigu.
Killdozer rampage#
Był 4 Czerwca 2004 roku. Domorosły konstruktor zasiadł za sterami swojemu pojazdu, wyjeżdżając przez ścianę swego dawnego warsztatu, a następnie zrównując z ziemią fabrykę cementu i wyruszając na miasto.
W ciągu kilkugodzinnej wyprawy Heemeyer zniszczył doszczętnie budynek ratusza, siedzibę lokalnej gazety, dom burmistrza, i wiele innych budynków publicznych powiązanych z osobami, które były zaangażowane w spór. Łącznie w gruzach legło 13 budynków. Co ciekawe, nikt nie został ranny. Ratusz po jego przejeździe wyglądał tak:
Podczas powolnego i nieubłaganego pochodu pojazdu, policja i oddziały SWAT próbowały powstrzymać maszynę, ale zarówno ogień z broni długiej, jak i granaty nie miały żadnego wpływu na pojazd, i ostatecznie, po oddaniu ponad 200 strzałów (w tym amunicji przeciwpancernej), siły porządkowe musiały po prostu bezsilnie obserwować wydarzenia.
Buldożer Heemeyera dwukrotnie zmierzył się z innymi maszynami. Gdy zaatakował cementownię, właściciel zakładu wsiadł do ładowarki i próbował trafić w silnik buldożera, Marvin zepchnął go na bok i odjechał dalej. Następnie, na terenie fabryki Independent Gas Co. władze wysłały w jego kierunku dwie zgarniarki. Żadna z nich nie zdołała go jednak zatrzymać.
Ostatecznie, po trwającej kilka godzin demolce w pojeździe zawiodła chłodnica, a jedna z gąsienic zapadła się w piwnicy demolowanego sklepu Gambles. Heemeyer wiedział że to koniec, popełnił samobójstwo strzelając sobie w głowę.
Bilans#
Straty spowodowane przez Heemeyera oszacowano na ponad 7 milionów dolarów. Mimo potępienia ze strony lokalnych władz i mediów, dla wielu osób, stał się ludowym bohaterem i symbolem sprzeciwu wobec władzy. Zgodnie z życzeniem rodziny, miejsce pochówku Heemeyera nie zostało podane do opinii publicznej.
Urzędnicy miejscy ogłosili 19 kwietnia 2005, że Killdozer zostanie rozebrany i zezłomowany. Części zostaną rozwiezione po wielu złomowiskach by zniechęcić zwolenników Heemeyera do zbierania pamiątek.
fragment programu Sekundy Grozy przedstawiający powyższe wydarzenia