Wiele z par decyduje się na spełnienie marzeń podróżniczych, obierając za cel miejsca egzotyczne, odległe i niesamowite. Niestety czasem taka wyśniona podróż, poza radością, może przynieść też niemiłe niespodzianki. Jakie? Otóż związane z przedziwnymi przepisami prawnymi, które obowiązują w niektórych krajach. Warto się z nimi zapoznać, aby uniknąć nieprzyjemnych sytuacji.
Po pierwsze Włochy – państwo bardzo często wybierane przez pary za bogactwo turystycznych atrakcji i przepiękne krajobrazy. W niektórych miasteczkach, można się jednak spotkać z dziwnymi zarządzeniami władz lokalnych. Przykładowo w Eboli (pod Neapolem), lepiej nie całować się w jadącym samochodzie, bo wysokość mandatu może przyprawić o ból głowy. Absurdalny przepis może nas zaskoczyć także w okolicach Mediolanu (Vigevano). Tutaj lepiej wystrzegać się odpoczynku pod miejskimi posągami, cień który dają jest pod ścisłą ochroną. Na włoskiej wyspie Capri nie można nosić zbyt „głośnego” obuwia. Dlatego też szpilki i zbyt „kłapiące” klapki najlepiej zostawić w hotelowym pokoju, bowiem zakłócanie ciszy na wyspie może nas srogo kosztować.
Jeśli odwiedzając Wyspy Brytyjskie, zechcecie wysłać do rodziny list lub pocztówkę, lepiej uważnie przyklejcie znaczek pocztowy z wizerunkiem Królowej Elżbiety. Za naklejenie go „do góry nogami” może spotkać Was ostra reprymenda urzędnika pocztowego. Na szczęście tym przepisem najbardziej powinni się przejmować rodowici mieszkańcy Wysp, którym grozi oskarżenie o zdradę stanu.
Wybierając się w dalsze zakątki świata, na przykład do Iranu, powinniście wystrzegać się publicznego okazywania czułości. Za przytulanie i całowanie się na ulicy grożą kary. Państwa islamskie bardzo poważnie podchodzą do przestrzegania obowiązujących w nich przepisów. Co prawda zakaz ten skierowany jest przede wszystkim do Irańczyków, którzy są surowo karani za jego łamanie (najniższa kara to 35 batów), jednak lepiej, z szacunku do zasad panujących w odwiedzanym państwie, powściągnąć wylewność uczuć podczas spacerów po miastach. Podobne przepisy obowiązują również w Dubaju. Publiczne całowanie się jest tu przestępstwem i może zakończyć się aresztem. Niestety również w stosunku do turystów.
Zdecydowanym przodownikiem w tworzeniu absurdalnych praw, są z pewnością Stany Zjednoczone. Miłośnicy tego kraju, powinni uważnie poznać przepisy obowiązujące w poszczególnych miejscowościach. Podróżując autobusem po Seattle, kobiety nie powinny siadać swoim mężom na kolanach, bo obojga mogą spotkać duże nieprzyjemności. W miejscowości Hariford, w Connecticut, mąż nie może całować żony w niedzielę. Świeżo poślubione pary muszą kontrolować dni tygodnia, żeby nie złamać tego przepisu. Natomiast w stanie Maryland (Haletrophe), publiczne całowanie się jest dozwolone, tylko pod warunkiem, kiedy nie trwa dłużej niż sekundę.
Na koniec przestroga dla miłośników afrykańskich klimatów. W Tanzanii Panie powinny liczyć się z zakazem noszenia krótkich spódniczek. Bardzo wysokie temperatury nie są dla surowych policjantów żadnym argumentem.
Wypoczywając w pięknym miejscu ostatnią rzeczą, której byśmy pragnęli, to konflikt z prawem. Dlatego tak ważne jest, aby przed wyjazdem, zapoznać się z tradycjami i przepisami, które w nich obowiązują. Bowiem, mimo iż śmieszne i absurdalne, to jednak przepisy prawne, których nieprzestrzeganie może zepsuć nam świetnie zapowiadający się wyjazd.