![]()
Zero absolutne to najmniejsza temperatura jaką możemy spotkać we wszechświecie, wynosi ona około −273 stopni Celsiusza. Naukowcom z Kolumbii udało się odkryć zjawisko kwantowe które powoduje, że każdemu dobrze znane szkło topi się w sytuacji gdy jest... bardzo zimno.
Co ciekawe taka własność nie jest zbyt popularna w świecie innych substancji stałych. Większość stałych ciał po schłodzeniu do zera bezwzględnego zdaje się zachowywać swój pierwotny kształt, wynika to przede wszystkim z faktu, że choć średnia energia kinetyczna wszystkich cząstek wynosi zero (albo dąży do zera) to jednak oddziaływania międzycząsteczkowe nie ulegają osłabieniu.
Ze szkłem jest nieco inaczej. Każdy z nas wie, że szkło po odpowiednim rozgrzaniu zaczyna topnieć, dzięki czemu można z niego formować mnóstwo różnorakich kształtów. Zgodnie z symulacjami komputerowymi i obliczeniami Kolumbijskich uczonych szkło zdaje się również topić w ekstremalnie niskich temperaturach.
Wystarczy, że umieścimy szkło w stanie stałym w mieszance np. helu o zerowej temperaturze w skali Kelwina, a małe cząsteczki szkła po pewnym czasie dzięki efektom kwantowym przestają się zachowywać jak zwykłe cząsteczki stając się cząsteczkami z właściwościami podobnymi do fali (podobną własność ma np. foton). W ten sposób wiązania międzycząsteczkowe przestają grać rolę, a free-wolne atomy szkła zaczynają zachowywać się jak ciecz.
Jeżeli mnie wiedza wyniesiona ze szkoły średniej nie myli, to mamy do czynienia z dualizmem korpuskularno-falowym uwidaczniającym się w cząsteczkach szkła przy zerze absolutnym.
Laureat nagrody nobla Philip Anderson stwierdził kiedyś, że "natura szkła, i jego zasady wewnętrznych przemian jest najbardziej interesującą i nierozwiązaną sprawą w fizyce ciał stałych".