Choć do hologramów ze Star Wars jeszcze nam daleko, to dzielni naukowcy z całego świata sukcesywnie próbują to zmienić. Tym razem naukowcy z firmy Burton rozwinęli prototyp przedstawiony w 2006 roku przez AIST i Uniwersytet Keio w Japonii. Nowy hologram potrafi emitować 50 tys. "punktów świetlnych" oraz zmieniać scenę hologramu 10-15 razy na sekundę.
Naukowcy mają nadzieje, że uda im się dojść do płynnej animacji - czyli 24 - 30 klatek na sekundę. "Większość obecnych hologramów działa na zasadzie złudzenia optycznego poprzez dynamiczne wyświetlanie obrazu na ekranach dwu wymiarowych" - powiedział jeden z naukowców prowadzących projekt.
Zasada działania powyższego urządzenia, to emitowanie odpowiednio silnego strumienia lasera który silnie jonizuje cząstki tlenu i azotu tworząc plazmę. Ta z kolei wytwarza "punkt świetlny".
W powyższej prezentacji hologram jest wyświetlany w szklanej komorze która jest wypełniona wodą. W ten sposób naukowcy postanowili zwiększyć efektowność wyświetlanego obrazu.