![]()
Wydobyte z dna jeziora Genewskiego Bugatti, było atrakcją tegorocznego salonu starych aut „Retromobile” w Paryżu. Wyłowienie wraku zajęło nurkom 73 lata. Jak się tam znalazł? Za sprawą właściciela, który zdenerwował się na celników. Dziś auto ma już nowy dom – będzie nim prawdopodobnie akwarium.
To piękne auto, będące legendą motoryzacji, wepchnął do jeziora jego właściciel, doprowadzony do rozpaczy astronomicznymi żądaniami szwajcarskich celników. Przez lata Bugattii było niedostępne dla nurków, którzy dotarli do samochodu w latach 60. W 2009 roku udało się wehikuł wydobyć na powierzchnię.
Pod młotek trafił wrak, którego wygląd przypomina dzieło sztuki współczesnej – zżarte rdzą błotniki, karoseria, która częściowo odpadła z samochodu, dwie ośki pozbawione kół - to wszystko sprawia, że wydobyty z dna jeziora Bugatti stał się swoistym pomnikiem motoryzacji i sztuki automobilowego wzornictwa.
Nabywca Bugatti zamierza umieścić samochód w akwarium albo w sali konferencyjnej swojej firmy.
Paryski salon samochodów w starym stylu wzrusza każdego wielbiciela starych samochodów. Pięknie błyszczą reflektory starych Jaguarów i Packardów.
Wyławianie bugatti.