![]()
Powtórzę jeszcze raz bardzo ważne tytułowe słowo - UMIARKOWANE picie. Tak więc nie ma powodów do radości dla alkoholików. Badania nad powiązaniami alkoholu z ryzykiem cukrzycy i otyłości przeprowadzili szwajcarscy naukowcy. Okazało się, że osoby umiarkowanie pijące miały się nieraz lepiej niż abstynenci!
Naukowcy przeprowadzili badanie na grupie ponad sześciu tysięcy osób w wieku od 35 do 75 lat. Badanych podzielono na 4 grupy: Niepijących, pijących niewiele (1-13 tygodniowo), pijących średnio dużo (14-34 drinki) oraz pijących dużo (powyżej 34 drinków). Niestety nie podano dokładnej zawartości alkoholu w drinkach, ani nawet dokładnej objętości napoi, jednak można szacować, że chodzi o drinki 10% podawane w 250ml szklankach. Czyli po prostu 1 drink = 65ml wódki. Następnie sprawdzano związek ilości przyjętego alkoholu z późną cukrzycą typu II, otyłością, zespołem metabolicznym oraz insulinoodpornością.
Wyniki wyglądały następująco: Z pośród 6172 osób, 73% konsumowało alkohol, z czego 16% należało do grupy pijących średnio dużo, 2% pijących dużo, zaś reszta, czyli 9% piło niewiele. Okazało się, że ryzyko zespołu metabolicznego, cukrzycy i wskaźnika HOMA-IR spadały u osób pijących niewiele, zaś wzrastały u pijących dużo. Występowanie syndromu metabolicznego o abstynentów wynosiło 24%, u pijących niewiele 19%, 20% u pijących średnio i 29% u pijących dużo. Ryzyko cukrzycy u niepijących wynosiło 6%, 3,6% dla mało pijących, 3,8% dla średnio i 6,7% dla dużo pijących. Wskaźnik HOMA-IR (więcej = gorzej) kształtował się zaś następująco: 2.47 dla abstynentów, 2.14 dla mało pijących, 2.27 dla pijących średnio i 2.53 dla pijących dużo. Na rezultaty nie wpływał typ przyswajanego alkoholu.
Wyniki pewnie niektórych bardzo zadowolą, jednak należy pamiętać, że badanie to nie wykazuje jednoznacznie, że picie alkoholu jest zdrowe, gdyż mogły mieć na to wpływ inne czynniki. Dodatkowo przedstawiona przeze mnie wartość jest szacunkowa.