![]()
Casper codziennie czeka na przystanku, wsiada do autobusu linii 3 i jedzie kilkanaście kilometrów do centrum miasta. Następnie wraca i grzecznie wysiada na swoim przystanku. Teoretycznie nie ma w tym nic dziwnego. Trzeba wziąć jednak pod uwagę fakt, że Casper jest… kotem.
Wiele osób dojeżdża każdego dnia do pracy. Narzekamy na korki, na ścisk w środkach komunikacji miejskiej. Ten kot jednak uwielbia autobusowe przejażdżki. Pewnego dnia Casper zginął na dłużej niż zwykle. Jego właścicielka szukała go w okolicy, ale nigdzie go nie było. Zaczęła się bardzo martwić, ale nagle kot, jak gdyby nigdy nic, wysiadł z autobusu.
Kierowcy autobusów w Plymouth mówią, że kot spędza wolny czas w ten sposób już od kilku miesięcy, pokonując trasę 17 km. Casper zawsze siada z przodu. Kierowcy mówią, że lubi towarzystwo.
Właścicielka Caspera na początku bardzo denerwowała się podróżniczą pasją czworonoga. – Może wysiąść na złym przystanku, albo kierowca może go wyrzucić. Wtedy może się zgubić – mówi Susan Finden.
Teraz jednak Casper poznał wszystkich kierowców, więc sami oni pamiętają, żeby kotek wysiadł na właściwym przystanku. Co więcej, stał się gwiazdą transportu miejskiego.