![]()
Kto by powiedział, że we wnętrzu kompasów znajduje się rozluźniający trunek? Pewien włamywacz z Ustki zdawał sobie doskonale z tego sprawę i już od blisko miesiąca wkradał się na przybrzeżne statki aby zaczerpnąć łyk spirytusu z kompasów.
Dotąd dwa przypadki włamania na statek zostały zgłoszone, z ustaleń policji wynika, że doszło do najprawdopodobniej 5 włamań. W ubiegły wtorek pod wieczór policja otrzymała zgłoszenie, że coś się dzieje na jednym ze statków. Gdy zjawił się patrol zauważył zbitą szybę i wyłamane drzwi, a wewnątrz wyjątkowo pijanego włamywacza.
Włamywacz został aresztowany, a po poczęstowaniem go alkomatem ustalono 4,5 promila we krwi! Mężczyzna został przewieziony do szpitala w którym trzeźwiał kolejne dwa dni!
Warto zaznaczyć, że mężczyzna musiał posiadać sporą wiedzę co do kompasów gdyż do spożycia ich zawartości wybierał tylko te stare - które zawierają alkohol. Nowoczesne kompasy są wypełniane trującym środkiem. Także upajanie się płynami z kompasów nie do końca może być bezpieczne.
Mężczyzna do wysysania spirytusu z kompasów korzystał tylko i wyłącznie ze swoich ust. Za swoje postępowanie grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.