![]()
Portugalski 56-letni oszust Rui Humberto Silva to żywy przykład człowieka którego życie bez wątpliwości nadaje się do filmu kryminalnego. W historii Portugalczyka oprócz licznych oszustw oraz przekrętów znajdziemy coś jeszcze: sporą ilość szczęścia.
Mężczyzna w swoim przestępczym dorobku może wymienić m.in. wyłudzenia pieniędzy od instytucji państwowych czy partii socjaldemokratycznych. Z uwagi na fakt, iż Silva opanował dość dobrze sztukę udawania cudzego głosu, wiele swoich przekrętów dokonywał za pomocą telefonu przedstawiając się jako znana osobistość. Podszywanie się pod agenta specjalnego, prezesa banku, czy nawet prezydenta kraju (!) również Portugalczykowi nie są obce.
Po wielu latach swojej kryminalnej działalności mężczyzna został w końcu zatrzymany oraz skazany na wiele lat pozbawienia wolności. Gdy znalazł się w więzieniu stopniowo zaczął zdobywać względy u władz więzienia, przez co, czasami na krótki czas mógł opuszczać zamknięte mury aby np. zamówić towar dla ośrodka karnego. W październiku gdy mężczyzna opuścił więzienie przy okazji odwiedził kolekturę totolotka i... kupił los.
Mężczyzna wrócił do więzienia, po czym zaczął oczekiwać na wynik losowania. Gdy wynik okazał się dla niego przychylny, zostało już tylko oczekiwać kiedy ponownie znajdzie się za murami aby odebrać pieniądze. Gdy tak się stało, 56-latek odebrał swoją wygraną w wysokości 55 tys. euro po czym... zaszył się pod ziemię.
Aktualnie cała portugalska policja poszukuje sławnego oszusta.