![]()
Słyszeliście zapewne o toście z Maryją, który został sprzedany za 28000 dolarów? Teraz mamy nowość na miarę naszego wieku - Jezusa na słupie telefonicznym! Mało tego, właśnie rozpoczęły się pielgrzymki do tego niespotykanego miejsca objawienia. Pomyśleć, że wszystko zaczęło się od filmu w internecie...
Mieszkańcy Luizjany, którzy jeżdżą drogą numer 26 mają okazję mijać ten mistyczny słup. Na słupie wyrósł bluszcz, który niektórym przypomina sylwetkę Jezusa przybitego do krzyża. Takich ludzi najwidoczniej jest całkiem sporo, gdyż opublikowany materiał wywołał całkiem spore poruszenie w internecie.
Sprawcą całego zamieszania jest nijaki Rickey Navarre, który nagrał film na który zaprezentował swoje spostrzeżenie. Zwrócił się także do stacji telewizyjnej, by wykonali reportaż an ten temat. Rickey zauważył Jezusa w drodze po zakup łodzi.
Wielu dopatruje się w "Jezusie z Luizjany" tajemnego znaku. Jedni widzą w nim przestrogę, inni - wyraz bożej łaski.
My zaś widzimy tylko krzak na słupie. A czego Wy się dopatrzyliście?
