Nie, nie będzie o Tap Madl. W Stanach Zjednoczonych firma Diesel zajmująca się produkcją ubrań wymyśliła sobie, że przeprowadzi pewną sesję zdjęciową swojego produktu w bibliotece. Jako miejsce pracy wybrano bibliotekę w Brooklyn Law School w Nowym Jorku. Aby przekonać władzę uczelni podali, że sesja ma dotyczyć promocji ich nowych spodni. Jak się później okazało spodni na planie w ogóle nie było...
No i mamy skandal, porządna uczelnia a w bibliotece takie rzeczy! Dziekan Michael Gerber szybko wydał oświadczenie. Natomiast przedstawiciele firmy Diesel milczą.
Jesteśmy w szoku i upokorzeni tym, co się stało. Kiedy szkoła wyraziła zgodę na robienie zdjęć, zostaliśmy zapewnieni, że zdjęcia będą w dobrym smaku. A one takie nie są.
Ciekawe czy zainteresowanie studentów z Brooklyn Law School ich biblioteką w po tym incydencie wzrosło...
/foto: dailymail.co.uk
/foto: dailymail.co.uk
/foto: dailymail.co.uk