![]()
W środę na ulicach Los Angeles miał miejsce dosyć nietypowy ciąg wypadków. Mianowicie pieszy został potrącony, następnie przejechany, po tym mężczyzna, który chciał mu pomóc został potrącony, zaś kierowca który potrącił tego mężczyznę został okradziony podczas próby pomocy.
Tak więc do zdarzenia doszło na terenie bulwaru Crenshaw o godzinie 21:30 w środę, w Los Angeles. Wtedy to kierowca kierujący się na południe potrącił pieszego, który przechodził przez ulicę poza pasami. Kierowca uciekł z miejsca zdarzenia pozostawiając rannego mężczyznę. Chwilę po tym, po mężczyźnie przejechał kolejny samochód, co spowodowało później jego śmierć. Ten kierowca także postanowił uciec.
Kilku świadków zdarzenia wyruszyło by pomóc poszkodowanemu. Wtedy to jeden z nich, przebiegając przez drogę został potrącony przez kolejnego kierowcę. Ten jednak postanowił pomóc potrąconej przez siebie kobiecie. Gdy tylko zatrzymał się i wysiadł by sprawdzić co stało się z kobietą, został zaatakowany przez grupę kryminalistów, którzy ukradli jego telefon komórkowy.
Mężczyźnie jednak udało się uwolnić i wrócić do swojego samochodu. Pojechał on natychmiast na posterunek powiadomić policjantów o zaistniałym zdarzeniu. Podczas przesłuchiwania mężczyzny, zauważył on jednego z bandytów. Policjanci aresztowali mężczyznę, który podejrzewany jest teraz o napaść. Jest nim 32-letni Tran Lewis.
Potrącony pieszy zmarł zaraz po zabraniu go do szpitala. Bazując na informacjach świadków, policja zatrzymała kierowcę, który przejechał po mężczyźnie. Aktualnie przesiaduje on w areszcie.