![]()
Nie mówimy wcale o roku 2012, gdyż wygląda na to, że koniec Świata właśnie następuje. Niestety nie są to żarty. Jednak z drugiej strony, nikogo z nas to straszne wydarzenie nie dotknie, tak więc nie musimy się tym przejmować. Dlaczego?
Dlatego, że mowa o The World (Świat) w Dubaju. Jest to sztucznie stworzony archipelag składający się z około 300 wysp. Wyspy te widziane z lotu ptaka tworzą obraz mapy świata. Niestety pojawiły się pewne komplikacje i Świat najprawdopodobniej przestanie istnieć.
Firma zajmująca się promową przeprawą ludzi na wyspy stara się właśnie wycofać ze swojego kontaktu z Nakheel, deweloperami The World. Wszystko z powodu braku chętnych do wycieczek i znikających wysp.
Richard Wilmot-Smith, prawnik firmy Penguin Marine powiedział przed sądem, że "Wyspy stopniowo wracają do morza". Dodał także, że istnieją dowody na "erozję i pogorszenie się stanu Świata". Oczywiście słowom tym zaprzeczyła firma Nakhael, jednak Penguin Marine zaznaczyło, że projekt The World stoi w miejscu, a właściwie to się cofa.
Nakhael broni się słowami "To jest dziesięcioletni projekt, który ostatnimi czasy po prostu zwolnił. Mimo to zostanie on zakończony". Firma dodała, że Penguin Marine na pewno zobaczy zwrot swojej inwestycji w postaci milionów dolarów. Niestety przewoźnicy nie chcą w to uwierzyć.
Rozprawa w sądzie miała miejsce w środę, jednak nie została rozstrzygnięta. Jednakże patrząc na fakt, że ceny mieszkań w Dubaju spadły od 2008 roku o niemal 58%, raczej nie wygląd ana to, żeby The World odniósł sukces. Dodatkowo przewiduje się, że w ciągu kolejnych dwóch lat ceny mieszkań spadną o 10%. Problemy deweloperów ciągną się już od dłuższego czasu, jednak Penguin Marine to pierwsza duża firma, która wycofuje się z inwestycji The World.