Napadli na sklep z policjantami
Szczyt głupoty?
Leo!
Nie jestem wstanie sobie wyobrazić co musiał czuć Kanadyjczyk Peterow Silverman, kiedy okazało się, że zakupiony przez niego obraz w 2007 roku za około 19 tys. dolarów okazał się być portretem kobiety osobiście namalowanym przez Leonarda da Vinci. Wartość obrazu w kilka minut zwiększyła się o ponad 9 tys. razy! Sięgając sumie 175 mln. dolarów.
Wcześniej portret był sklasyfikowany jako dzieło nieznanego niemieckiego artysty, który najprawdopodobniej we Włoszech studiował obrazy wielkiego da Vinci. Silverman nie do końca przekonany tą teorią postanowił przyjrzeć się obrazowi bliżej.
Podczas badań w laboratorium w Paryżu, znaleziono odcisk palca w lewym górnym rogu obrazu. Jak się okazało, w dużym stopniu był podobny z tym jaki znaleziono na obrazie św. Hieronima, namalowanym przez da Vinci w początkowej fazie twórczości. Wtedy do malowania obrazów nie używał pomocników, stąd wniosek, że obraz mógł powstać z jego ręki.
Analiza podczerwona wykazała, że obraz został sporządzony przez osobę leworęczną (Leonardo był leworęczny). Również datowania radiowęglem dało sprzyjające rezultaty - czas powstania portretu mieści się w czasach w których żył mistrz. Kilku czołowych ekspertów sztuki włoskiego renesansu wyraża przekonanie, że to właśnie Leonardo stworzył ten obraz.
Obraz pt. La Bella Principessa
Sam styl obrazu, jak i ubiór postaci pasuje do czasów w jakich żył da Vinci. Zdaniem oksfordzkiego profesora historii sztuki Martina Kempa, portret przedstawia Biancę Sforzę, córkę Ludovico Sforzy, księcia Mediolanu i jego kochanki Bernardiny de Corradis. Obraz został namalowany gdy 14 letnia Bianca wyszła za mąż za kapitana książęcej straży Galeazzo Sanseverino - jednego z mecenasów Leonarda da Vinci.
Spodoba się ten wpis innym?
Zalogowani: Nie ma zalogowanych użytkowników na stronie.
Znudziła wam się piłka nożna? Spróbujcie tego!
Komentarze
1 komentarzy publicznych, 0 zmoderowanych dodaj wlasny