Jak to haker stał się sprawcą dramatu pewnej rodziny
![]()
Math i Bethany Kostolnikowie po wprowadzeniu się do swojego nowego domu w Minnesocie, nie cieszyli się zbyt długo szczęściem. Problemem w ich historii okazał się pewien dosyć złośliwy sąsiad...
A historia swój początek miała w roku 2008, kiedy to syna odprowadził do domu sąsiad małżeństwa. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że mężczyzna na pożegnanie dość dwuznacznie pocałował chłopca w usta. Rodzice zawiadomili o tym zdarzeniu policję, a "łaknący miłości" sąsiad postanowił się zemścić...
Na nieszczęście Kostolników, Barry Ardolf (46 lat) okazał się być domorosłym hakerem. Rok później złamał zabezpieczenia WEP routera WiFi Math'a i Bethany. Uzyskał dostęp do prywatnych danych swoich sąsiadów i ich współpracowników. Z ich adresu IP groził czołowym politykom USA, rozsyłał dziecięcą pornografię i słał do sieci dwuznaczne listy, podpisując się jako Bethany.
Małżeństwo zaniepokojone rozwojem sprawy, zatrudniło odpowiednie osoby, które wyśledziły intruza za pomocą przechwytywania i analizowania pakietów w sieci.
W końcu z małżeństwem skontaktowały się tajne służby USA, zaniepokojone pogróżkami zaadresowanymi do chociażby Joe'a Biden'a. W toku śledztwa Secret Service ustalono, że groźby wysyłano z adresu IP Kostolnikowów.
Specjaliści odnaleźli w sieci pakiety należące do ich sąsiada, co automatycznie spowodowało wydanie nakazu FBI w celu przeszukania jego domu. Znaleziono sprzęt z którego Ardolf przeprowadził atak, skradzione dane znajdujące się na twardych dyskach i notatki, w których sprawca bardzo szczegółowo opisywał swój plan.
Z początku haker chciał pójść na ugodę, jednak ostatecznie przyznał się do winy i skazano go na 18 lat więzienia i 20 lat dozoru policyjnego.