![]()
Miłość cię zawiodła? Zdradził cię partner? Jeśli pracujesz w pewnej chińskiej firmie, dostaniesz dwa dni wolnego na ukojenie bólu.
Czujesz, że jedyne o czym marzysz, to zaszyć się pod kołdrą z tabliczką czekolady? Szczęściarze pracujący w jednej z firm z siedzibą w Szanghaju mogą tak właśnie zrobić. Co więcej, nie stracą „dniówek”.
Jak opowiada jeden z pracowników, wszystkim przysługują dwa dni płatnego urlopu raz na dwa lata. Jedyne, co pracownik musi zrobić, to wyznać, że ma problemy sercowe. Kierownictwo twierdzi, że dwa dni to bardzo dużo na to, by poradzić sobie z zawodem miłosnym. Co więcej, ci, którzy przechodzą przez traumę rozwodu, dostają aż trzy dni.
Na szczęście jeszcze nikt nie musiał skorzystać z tego przywileju, ale profesor socjologii Gu Jun z Uniwersytetu w Szanghaju jest pewien, że nowy system znakomicie się sprawdzi. Jego zdaniem, pomaga to osiągnąć w miejscu pracy dobrą atmosferę.
Pierwszym przedsiębiorstwem, które wprowadziło podobną praktykę była sprzedająca kosmetyki tokijska firma Hime & Company, w której zatrudnione są praktycznie wyłącznie kobiety. Tam sprawę rozwiązano trochę inaczej – pracownicom do 29 roku życia przysługują dwa dni urlopu, a starszym trzy.
Dlaczego młodsze mają mniej czasu na wypłakanie się? „Dwudziestolatki szybciej znajdą sobie nową miłość” – przekonuje szefowa. Co więcej, w firmie tej, wcześniej kobietom przysługiwało pół dnia wolnego dwa razy do roku, by mogły iść na wyprzedaże. To jednak nie było zbyt wygodne, bo poczucie winy nakazywało kobietom gdzieś te torby z zakupami chować, np. w przechowalni na stacji. Teraz nie ma takiego problemu – kobiety dostały płatne dni zwolnienia i mogą wybrać się na wyprzedaż. Te szczęściary mogą więc połączyć wolne dni i… odreagować rozstanie na zakupowym szaleństwie.