Dlaczego całe ludzkie ciało jest pokryte drobnymi prawie niezauważalnymi włosami? Nowe badania z Uniwersytetu w Sheffield w Wielkiej Brytanii wskazują, że służą nam one do wykrywania krwiopijnych owadów.
Na pierwszy rzut oka ludzkie ciało, poza kilkoma obszarami, wydaje się być pozbawione owłosienia. W rzeczywistości posiadamy tyle samo cebulek włosowych na centymetrze kwadratowym skóry co inne małpy człekokształtne. Różnica tkwi w grubości i długości włosa. Ludzkie owłosienie jest niemal niezauważalne. Odsłonienie skóry zapewniło naszym przodkom lepsze chłodzenie organizmu w czasie długich wędrówek po przyjęciu postawy wyprostowanej. Czy szczątkowe owłosienie, które nam pozostało pełni jeszcze dzisiaj jakąś istotną rolę w naszym organizmie?
Brytyjscy uczeni ustalili, że włoski pełnią rolę swoistego systemu alarmowego. Są na tyle czułe, że potrafią wykryć obecność nawet mikroskopijnych owadów i wysłać odpowiedni sygnał do mózgu. Naukowcy sprawdzili to na grupie 29 odważnych studentów, którzy pozwolili umieszczać owady na swoich ramionach. Pluskwy były umieszczane na ręce ogolonej i normalnie owłosionej. Badano dwa czynniki: czas po, którym badani zorientowali się, że coś znajduje się na ich ciele, oraz czas jaki minął od umieszczenia na skórze do ugryzienia owada.
Badania wykazały znaczące wydłużenie czasu reakcji człowieka pozbawionego włosów działających w tym przypadku jak czujnik ruchu. Badania tłumaczą częstsze ugryzienia owadów w mniej owłosione części ciała takie jak kostki czy dłonie.