Skrzypce Stradivariusa są uważane za najlepsze instrumenty kiedykolwiek stworzone ludzką ręką. Sławni skrzypkowie są w stanie zapłacić miliony, żeby móc grać na 300 letnim instrumencie.
Dzięki badaniom naukowców wiemy, że ci sami muzycy nie potrafią odróżnić wartych miliony instrumentów od tych produkowanych współcześnie. Claudia Fritz, badaczka z Uniwersytetu Paryskiego sprawdziła 21 wirtuozów w czasie międzynarodowego konkursu w Indianapolis. Wykazała, że nie preferowali oni skrzypiec starych mistrzów kiedy w ciemności grali na trzech nowoczesnych i trzech pochodzących sprzed kilku wieków.
Muzycy przy zgaszonym świetle, w opaskach na oczach i skropieni perfumami maskującymi zapach starego drewna mieli ocenić przyjemność z grania, jakość wykonania i parametry dźwięku. Wyniki są zaskakujące. Najlepsze oceny zebrały trzy współcześnie wykonane instrumenty. Szczególnie kiepsko poszło jednemu ze Stradivariusów, który powstał ok. 1700 r.
Łączna wartość trzech par klasycznych skrzypiec wyniosła prawie 30 000 000 złotych. Sami badacze zwracają uwagę na zbyt małą liczbę instrumentów poddanych eksperymentom. Skarżą się, że nieweilu właścicieli było w stanie pożyczyć Stradivariusy naukowcom i obcym, oślepionym muzykom.