Tajwan to mała ale gęsto zaludniona wyspa. Od lat borykała się z problemem wywozu śmieci. Wcześniejszy system składowania w specjalnie wyznaczonych punktach przed wywiezieniem z miasta nie zdawał egzaminu. Przeładowane składowiska stały się wylęgarnią szczurów i robactwa. Tajwański rząd wyszedł w genialną inicjatywą - muzycznymi śmieciarkami.
Zaplanowano strategię wywozu nieczystości w której śmieci nigdy nie musiały trafiać na większe składowisko, w zasadzie nawet nigdy nie dotykały ziemi. W nowym systemie śmieciarki jeżdżą po mieście i mieszkańcy własnoręcznie wyrzucają worki z odpadkami do konternera. Skąd wiedzą, że zbliża się pojazd? Dzięki zagadkowej muzyce wymienionej w tytule. Śmieciarki, które mało komu kojarzą się z kulturą wysoką grają utwór “Dla Elizy” Beethovena i “Modlitwa dziewicy” polskiej kompozytorki Teklli Bądarzewskiej-Baranowskiej, co jest jeszcze bardziej zaskakujące. Dźwięki tych klasycznych miniatur fortepianowych od lat przypominają mieszkańcom Tajwanu, że już najwyższy czas wynieść śmieci.
W niektórych częściach miasta muzyka jest zmieniana na specjalne okazje. W zimowych okresie można usłyszeć świąteczne melodie. Tradycyjne chińskie utwory są grane w czasie Chińskiego Nowego Roku. Obcokrajowcy odwiedzający Tajwan są pod wrażeniem niespotykanego zwyczaju. Jedynie niektórzy amerykanie wracają zawiedzeni do swoich pokoi, przyzwyczajeni, że w ich kraju grającymi pojazdami poruszają się jedynie sprzedawcy lodów.
Przeczytaj jeszcze: Przejrzeli 10 ton śmieci by znaleźć obrączkę