![]()
85 metrów - tyle wynosiła długość odkrytego niedawno podkopu. Gdzie robi się takie wykopy? Zazwyczaj są dwie typowo filmowe opcje - podkop pod bank, lub chęć ucieczki z więzienia podziemnym tunelem. Tym razem mowa o tym drugim.
Więźniowie z zakładu karnego w okolicach Santiago (Chile) postanowili wydostać się z niego w iście filmowym stylu. Niestety nie udało im się to, jednak trzeba przyznać, że ich wyczyn był imponujący. 85-metrowy tunel znajdował się około 7,5m pod ziemią. Tunel posiadał system wentylacji, instalację elektryczną, a nawet wózki do wywożenia gruzu.
Tunel jednak nie został wykopany przez więźniów, ale prawdopodobnie przez czterech górników wynajętych przez żony dwóch więźniów przebywających w zakładzie Colina II.
- Tunel jest imponujący. Nie słyszałem o niczym podobnym w historii policji - powiedział Rene Castellon z wydziału śledczego chilijskiej policji.
Tunel jest na tyle wysoki, że w niektórych miejscach możnaby się spokojnie wyprostować. Podkop ma początek w wynajętym domu, około 100 metrów od zakładu. Do jego ukończenia brakowało jeszcze 30 metrów, jednak policja zorientowała się o jego istnieniu poprzez monitorowanie rozmów telefonicznych. Jeden z więźniów się po prostu wygadał...