![]()
Dwa miesiące temu, w październiku na łamach Rly.pl miałem okazję opisywać niecodzienną historię 6-letniego chłopca. Który to podobno w czasie nieuwagi rodziców zakradł się do amatorsko zbudowanego balona ojca, a w wyniku zerwania cumowań odleciał. Po kilku godzinach lotu gdy balon wylądował chłopca w nim nie było.
Szeroko zakrojona akcja ratunkowa okazała się nadaremna gdyż młody Falcon ukrył się w pudle w małym pomieszczeniu nad garażem. W jednym z wywiadów na pytanie reportera, dlaczego nie odpowiadał na nawoływanie rodziców, 6-letni chłopiec odparł w stronę ojca: powiedzieliście, że robimy to na pokaz. I tak obraz historii młodzieńca i jego rodziny uległ diametralnie zmianie.
Wszyscy w okół zaczęli podejrzewać czy przypadkiem cała historia nie była wymyślona przez rodziców Falcona, rządnych rozgłosu. Dziś, dwa miesiące po zdarzeniu sąd wydał werdykt w sprawie tej dość wątpliwej historii.
Ojciec chłopca został skazany na 90 dni aresztu (chodź z możliwością uczęszczania do pracy) a matka na 20 dni prac publicznych pod nadzorem. Ucinając zapędy medialne przykładnej rodzince, sąd zabronił im odnoszenie jakichkolwiek korzyści finansowych np. za napisanie książki bądź udziału w medialnym przedsięwzięciu na temat owej historii.
Już niedługo odbędzie się kolejna rozprawa w której sąd zadecyduje o wysokości odszkodowania, jakie będą musieli uiścić pomysłowi rodzice za podniesienie całej ameryki na nogi...
Czyżby nie było warto?