Wyskakują z helikopterów i pędzących łodzi by nieść pomoc ludziom, którzy przecenili swoje pływackie umiejętności. Setki psów ratowników patroluje popularne Włoskie kurorty by zapewnić bezpieczeństwo odpoczywającym na słonecznych plażach.
Miliony turystów odwiedzają co roku Włochy. Ratownicy przeprowadzają każdego lata około 3 tysięcy akcji ratunkowych. Wiele z nich przy pomocy swoich zwierzęcych towarzyszy. Każdy z psów ma na sobie specjalną uprząż, której może się chwycić tonący. W odróżnieniu od ludzi, mogą one z łatwością wyskakiwać z pędzących helikopterów i motorówek, więc zazwyczaj są pierwsze na miejscu akcji. Te zwierzęta uratowały już setki ludzkich istnień.
Pełne szkolenie trwa trzy lata. Obecnie przygotowywanych do pełnienia służby jest 300 psów w dwunastu ośrodkach rozsianych po całych Włoszech. Pierwszy z nich został założony ponad 20 lat temu w Bergamo przez Ferruccio Pilenga`e, który wytresował swojego Nowofundlanda na pierwszego psa-ratownika.
“Psy spełniają rolę inteligentnej boi ratunkowej, która sama przypływa do poszkodowanego a następnie odholowuje w bezpieczne miejsce, instynktownie omijając przy tym zdradzieckie prądy. Silne psy są pomocą dla ratownika, który mniej się męczy. Razem są wstanie szybciej dostarczyć poszkodowanego na brzeg” - mówi Roberto Gasbarri koordynator programu szkoleniowego.