![]()
Tak nietypowej interwencji prawdopodobnie nie mieli żadni polscy policjanci. Funkcjonariusze z Sępólna musieli uwolnić mężczyznę, który zasnął w toalecie urzędu i nie mógł opuścić budynku.
We wtorek po godz. 23.00 oficer dyżurny sępoleńskiej policji odebrał telefon od mężczyzny, który prosił o uwolnienie go z budynku starostwa w Sępólnie Krajeńskim. Policjanci pojechali na miejsce razem z pracownikiem urzędu i uwolnili nieszczęśnika.
Ten ze wstydem opowiedział, że chciał się ogrzać, więc wszedł do budynku starostwa. Przypiliła go potrzeba fizjologiczna, więc poszedł do toalety i tam zasnął. Kiedy się obudził była już noc, a urząd zamknięty od zewnątrz. Uratowało go, że miał przy sobie naładowany telefon komórkowy.