Przekroczył prędkość - dostał mandat 3 mln złotych!
![]()
Na wstępie zaznaczę, że rzecz się działa w Szwajcarii a tytułowe 3 mln złote to tylko przelicznik na naszą walutę 1,08 mln Franków Szwajcarskich. Z racji, że Szwajcaria jest krajem wyjątkowo rygorystycznym pod względem przepisów drogowych, gdzie przekroczenie prędkości o 30 km/h jest przestępstwem, 37-letni Szwed przekraczając prędkość z dozwolonych 120km/h o około 170km/h (tak jest, jechał 290km/h!) nie dość że straci swoje prawo jazdy oraz najprawdopodobniej swój samochód - i to nie byle jaki.
Blisko czterdziestoletni Szwed swoją ostatnią podróż samochodem, odbył za pomocą Mercedesa SLS AMG. Jeżeli ta dość skomplikowana nazwa nic Ci nie mówi, to myślę, że jego parametry powinny wszystko wyjaśnić: od zera do setki w 3,8 sekundy, od zera do dwustu w 12 sekund. Masa, ponad półtorej tony. W 2009 roku jego wartość wyceniano na 177.310 euro (0,7 mln zł).
Warto przypomnieć, że w Szwajcarii mandaty są naliczane nie wg. taryfikatora jak w Polsce ale jako procent od własnych dochodów, stąd taka wysoka kwota. Aktualnie jedyną szansą na ocalenie samochodu jest wynajęcie dobrego prawnika.
Szwed w ten sposób stał się kierowcą który otrzymał największy mandat na świecie, ostatnim rekordzistą był Szwajcar który otrzymał 290 tys. dolarów. Pisaliśmy o tym tutaj.
Warto pamiętać o tym, gdy jedziemy w Alpy - trzeba zwolnić nogę z gazu.