![]()
23-letnia kobieta zgłosiła się do szpitala z ranami postrzałowymi. W USA nie jest to niczym niezwykłym, jednak to, kto postrzelił kobietę to już ciekawsza historia. Odpowiedzialny za to jest jej 4-letni syn, który jakimś sposobem dostał się do broni, którą następnie naładował.
Skąd broń u 4-latka? Jak wiadomo, w USA posiadanie broni nie jest czymś nadzwyczajnym. Zazwyczaj broń posiada się dla własnego bezpieczeństwa, bądź też z powodów kolekcjonerskich. Jednak do malucha żadna z tych opcji nie pasuje, ba, chłopak był trochę za młody jak na broń. Półautomatycznego shotguna wyrwał najprawdopodobniej ze schowku ojca. Jednak kobieta nie jest w stanie stwierdzić jak dokładnie się to stało.
Wiadomo jednak, że malec już wcześniej otrzymał od ojca magazynek do tej broni. Pozostaje nam tylko domyślać się jakim cudem i z jakiego powodu chłopak strzelił do własnej matki. Na szczęście kobiecie nie zagraża niebezpieczeństwo. Przynajmniej ze strony odniesionych ran. Teraz zajmie się nią wymiar sprawiedliwości. No bo jak to tak, żeby dziecko z bronią po domu biegało?